Wpisy Autora

bobenjoys

Neapol – co robić, jak żyć? Nieoczywisty przewodnik po mieście.

W Neapolu zostawiliśmy nasze serca – ja, a tym bardziej Tatinek (zwany niżej Konradem). Czasem po nie wracamy, ale jakby na to nie patrzeć miasto to było epicentrum naszego życia dobrych parę lat temu. Nie przeszkadza Wam to jednak średnio raz na dwa tygodnie pytać mnie to to co mogę Wam w Neapolu polecić. Inna sprawa, że będąc tam całkiem niedawno odnieśliśmy wrażenie, że niewiele się zmieniło. Rzuciła nam się tylko w oczy większa liczba turystów i to, że w mieście tym w końcu zaczęto segregować śmieci! To drugie było dla nas szokującym odkryciem, bo to ostatnie czego spodziewaliśmy się po miejscu, gdzie w lokalnym języku istnieje osobne, pieszczotliwe słowo na odpadki walające się po ulicy.

Rejs statkiem wycieczkowym – jak to ogarnąć i przeżyć?

Od czasu kiedy w Kotorze naoglądaliśmy się mnóstwa statków wycieczkowych (cruise ships), zamarzyliśmy o tym, żeby przetestować taką formę podróżowania. Wyobrażałam sobie jak bladym świtem wychodzę niczym księżniczka prosto z mojej kajuty na ląd zwiedzać opustoszałe jeszcze miasto. I tak codziennie! A wieczorami oczywiście przepyszna kolacja w restauracji […]

Projekt „So Deutsch!” – wakacje w niemieckim stylu

Dopóki nasza zagramaniczna przygoda trwa, staramy się poznać i w miarę możliwości przetestować typowe lokalne zwyczaje, rozrywki czy potrawy a czasem sprawdzić co właściwie jest w nich fajnego ;). Jeśli chodzi o same wakacje, z pewnością zauważyliście wszechobecnych niemieckich emerytów – niech Was to jednak nie zmyli. Większość obywateli Federalnej Republiki Niemiec spędza swoje urlopy we własnym kraju. Niektórzy jednak (nie tylko w podeszłym wieku) wybierają się nieco dalej. Dokąd? Zobaczcie nasze subiektywne zestawienie!

Jak wybrać przyczepkę rowerową? Historie z życia i praktyczna lista!

Rower i przyczepka są naszym codziennym środkiem transportu, wybieraliśmy już dwa dzieciowehikuły a do tego mieszkamy też w bardzo rowerowym mieście. Mimo to dalej nie poczuwam się do bycia specjalistką w tym temacie. Jednak nasze narodowe „nie wiem, ale się wypowiem” wzięło górę :D. Wierzę, że mimo to parę doświadczeń z naszego życia Wam się do czegoś przyda, bo przecież w rzadko którym sklepie ktoś Wam powie, że Wasze dzieci będą się być może lały w przyczepce po twarzach! Niezainteresowani zakupem być prawdopodobnie choć raz się uśmiechną albo dowiedzą się czegoś więcej o naszym życiu w Münster.

Perast – jest przepięknie! Krótka historia.

Jak dotrzeć na wyspę? Nic trudnego – łódką, z brzegu Perastu, w kilka minut. A łódka czy raczej jej operator z pewnością Was znajdzie, ba nawet na podróż namówi. Niestety nie pamiętam ile taka przyjemność kosztowała, ale nie były to wygórowane kwoty. Do tego dzieci popłynęły gratis, zwłaszcza że były raczej sceptyczne.

Poprawiny w Indonezji – skuterem pod prąd

Mam takie podróżnicze historie, które miały wprawdzie miejsce miliard lat temu i ciągle mi tak jakoś smutno że nie opowiedziałam ich wszystkim naokoło. Jedną z nich jest nasza poślubna wizyta w Indonezji. U superznajomych, którzy z racji odległości nie mogli być na naszym weselu Co? Mnóstwo przygód w JogjakarcieZ […]

Jak odpocząć z dwójką maluchów (i mężem), czyli agroturystyka po niemiecku

Rodzice, także ci nieposiadający życia zawodowego, wiedzą też, że żeby zadbać o dzieci, trzeba też zadbać o siebie. I jestem pewna, że Niemcy właśnie po to wymyślili Ferienbauernhöfe (l.poj. Ferienbauernhof – tak, to jest jedno słowo). Choć nie da się ukryć – w tym przypadku chodzi bardziej o dobrą rodzinną zabawę niż pakiet spa w samotności.

10 patentów na łatwiejszy lot z żywiołowym maluchem

Do tej pory nie zapomnę lotu, podczas którego siedziała przed nami dziewczyna z wysokim, wydatnym kokiem. Nie miała zbytnio ochoty na zabawę z naszym małym wariatem (i miała do tego pełne prawo), za to Leon przez trzy i pół godziny lotu próbował tylko złapać za to ekscytujące upięcie włosów. Dobrze, że miejsce obok nas było wolne i zajęliśmy młodego czołganiem się pod rzędem foteli.